.... poszłam na dół i otworzyłam. Ujrzałam Willa, a za nim obściskujących się Stefa i Sue. Uśmiechnęłam się przyjaźnie do Willa, a na tych z tyłu nawet nie zerknęłam. Wpuściłam ich do środka. W sumie to się zdziwiłam, bo głupi bliźniak(czyt. Stefan) zawsze brał ze sobą do nas tylko kuzyna. A ta jego dziewczyna to jakaś dziwna i wgl. Ale przejdźmy do rzeczy.. "Zakochana " para zaczęła się obmacywać i wgl. tak jak to mięli w zwyczaju, ale nie przy Willu. Przy mnie można powiedzieć, że robili wszystko. :D
Popatrzyliśmy się dziwnie na siebie tzn. ja i mój kuzyn.
-Może pójdziemy do innej części domu.??-zaproponowałam
-Jasne.
-No to tak.. najpierw do kuchni- i ruszyliśmy w stronę kuchni- a potem pogramy na Playstation 3. Kk.?
-No.. spoko.
-To co robimy na przekąski.??
-Może... hmm. naleśniki.??
-OK.. :)
Podczas robienia naleśników gadaliśmy, śmialiśmy się i wygłupialiśmy się.. Tak jak kuzyni.. Po skończonej akcji w kuchni udaliśmy się do salonu. Na szczęście nie było tak Stefa i Sue. Usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy grać. Między czasie przegryzaliśmy naleśnikami. Pierwszy raz wygrałam ja. ale to tylko przez dobre maniery Willa, że dziewczyna ma pierwszeństwo, żeby mi nie było przykro itp. Już znałam te jego zagrania. Zawsze gdy w coś graliśmy musiałam wygrać pierwsza. I może to nawet dobrze. Następnym razem musiałam być równie dobra co Will, jak nie chciałam przegrać. Nagle do salonu wszedł wkurzony Stef i zaczął:
-I nie pokazuj mi się na oczy.. rozumiesz.??
Zdziwiłam się i to bardzo. Nagle usłyszałam dźwięk trzaskających drzwi.
-O co chodzi.?- spytałam.
-Sue mnie zdradziła..
-Wyście już....
-Nie no co ty. No znaczy.. ja nie, a ona tak.
-Co.?
-No właśnie.
-Aha.
-Czuję się niezręcznie..
-To dobrze.. chcesz naleśnika.?- spytał Will
-Ymmm. jasne. I przepraszam, że Cię dziś olałem.
-Spoko. stary..!
Poczułam wibracje telefonu. Zobaczyłam nieznany numer.
-Halo.?- odebrałam
-....
Proszę o ciąg dalszy!
OdpowiedzUsuń:D
Bajeczna♥